Mleko owsiane

Dzisiaj mlek roślinnych ciąg dalszy. Chyba najprostsze mleko roślinne – owsiane.

Składniki

4 łyżki płatków owsianych

400 ml przegotowanej wody

ewentualnie szczypta soli lub cukru

 

Przygotowanie

Płatki namaczamy w wodzie, w której będziemy je blendować (jeśli mamy mało czasu, to można ten krok pominąć). /Zwykle namaczam na godzinę, dwie. Można też dłużej, na przykład na noc/.

Po tym czasie płatki wraz z wodą przekładamy do blendera i miksujemy około minuty.

Płyn przecedzamy przez gazę do innego naczynia.

Otrzymane mleko można lekko posolić alb posłodzić  do smaku.

Można je przechowywać w lodówce około 4 dni./ Lekkie rozwarstwienie nie wpływa na jakość mleka. Należy je przed spożyciem wymieszać/.

Smacznego

Przepis pochodzi z bloga Wegan Nerd

mleko owsiane

 

 

Paprykarz szczeciński

Jeśli lubicie paprykarz szczeciński, to mam dobrą wiadomość. Można go sobie bardzo prosto i szybko przyrządzić w domu. Najdłuższą czynnością jest gotowanie ryżu, a jeśli macie już ugotowany, bo na przykład został z obiadu, albo jakąkolwiek kaszę ( np.gryczaną, jaglaną), to w kilka minut możecie cieszyć się jego smakiem.

Składniki

mała puszka tuńczyka w oleju lub zalewie (120g)

około 100g ugotowanego ryżu lub kaszy

2 łyżeczki koncentratu pomidorowego

1 łyżeczka słodkiej czerwonej papryki

1 łyżeczka majonezu lub gęstego jogurtu naturalnego( u mnie jogurt kokosowy)

czarny pieprz do smaku

łyżeczka oliwy(jeśli tuńczyk z zalewy)

opcjonalnie świeży koperek lub natka pietruszki

Przygotowanie

Tuńczyka odsączam z zalewy lub oleju (trochę zostawiam, aby paprykarz nie był zbyt suchy). Przekładam do miski i rozdrabniam. Dokładam pozostałe składniki i starannie mieszam widelcem. Doprawiam do smaku pieprzem i gotowe:) Paprykarz można przechowywać około 3 dni w lodówce pod przykryciem /u mnie w szklanym słoiczku/

Smacznego

paprykarz szczeciński

Przepis pochodzi z kanału Skutecznie.tv

Humus – pasta z ciecierzycy

humus
humus

Humus robię bardzo często. Jest to prosta, sprawna do wykonania pasta do chleba, krakersów, naleśników.

Składniki

1 szklanka suchej ciecierzycy

około pół szklanki tahini (pasta z sezamu)

2-3 łyżki soku z cytryny

1/4 szklanki wody, w której gotowała się ciecierzyca

sól do smaku

ząbek czosnku (opcjonalnie)

szczypta kuminu (opcjonalnie) /jeli lubimy, można dodać więcej/

Sposób przygotowania

Ciecierzycę moczymy w wodzie przez kilkanaście godzin (najlepiej na noc). Po tym czasie wodę odlewamy, ciecierzycę płuczemy i gotujemy w świeżej wodzie do miękkości (około 1.5 godziny). Wody powinno być około 3 razy więcej niż ciecierzycy.

Odcedzamy, studzimy.

Wszystkie składniki blendujemy do uzyskania gładkiej konsystencji /wodę najlepiej dodawać partiami, aż uzyskamy pożądaną gęstość pasty/.

Podając humus na stół w pojemniczku, warto zrobić dekoracyjny szlaczek z oliwy i posypać ulubionymi (świeżymi bądź suszonymi) ziołami.

Smacznego:)

 

 

 

Najprostszy chleb bezglutenowy

najprostszy chleb bezglutenowy
najprostszy chleb bezglutenowy

Dzisiaj chciałabym zapoznać Was z najprostszym przepisem na chleb bezglutenowy. Piekę go często, bo niewiele przy nim pracy, a chleb jest wyjątkowo smaczny.

Składniki

350 g kaszy gryczanej niepalonej

150 g płatków owsianych /dla osób uczulonych na gluten płatki powinny mieć certyfikat bezglutenowości/

woda

1 łyżka soli /najlepiej morskiej lub himalajskiej/

opcjonalnie ziarna, pestki, zioła

Sposób przygotowania

Kaszę i płatki wsypujemy do miski, zalewamy wodą na około 2 cm ponad ich powierzchnię, przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 24 godziny. Gdyby kasza i płatki wchłonęły całą wodę, to należy ją uzupełnić tak, aby mieszanka była cały czas zakryta.

Następnego dnia blendujemy mieszankę na gładką masę /przedtem odlewamy na sitku wodę, która nie została wchłonięta, ale nie co do kropli. Niewielka ilość wody jest ok/. Dodajemy sól i ewentualne przyprawy /w prezentowanej wersji łyżka pestek dyni i łyżeczka majeranku/.

Masę przekładamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i zostawiamy na kolejne 24 godziny. Po tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 210 stopni i pieczemy chleb około 60 minut. Po wyjęciu z piekarnika należy go wyjąć z blaszki, zdjąć papier i zostawić na kratce do ostygnięcia.

Gdy całkowicie wystygnie, można kroić.

Smacznego;)

Przepis pochodzi z kanału Kierunek zdrowie.

Pesto z rukoli

pesto z rukoli
pesto z rukoli

To bardzo proste i szybkie pesto może być dodatkiem do kanapek, wędlin i mięs albo tak, jak w moim dzisiejszym przepisie, wykorzystane jako sos do makaronu (klusek, kasz).

Składniki

2 garście rukoli (około 40g)

1 czubata łyżka (około 20g) orzechów /np. nerkowców albo mieszanki orzechów włoskich, laskowych, nerkowca, migdałów/

1 mały ząbek czosnku

pieprz

sól

40 ml dobrej oliwy z oliwek (extra virgin)

Sposób wykonania

Do blendera wkładam umytą i osuszoną rukolę, dodaję orzechy, czosnek, szczyptę soli oraz pieprzu , wlewam oliwę i blenduję na jednolity sos. Sprawdzam smak i ewentualnie dodaję jeszcze soli lub pieprzu do smaku. Smacznego:)

 

 

FETA wegańska czyli serek z migdałów

Dzisiaj chciałabym Was zaskoczyć. Otóż okazuje się, że pomysłowość ludzka nie zna granic i da się zrobić pyszny ser z… migdałów.

To do dzieła;)

Składniki

2 szklanki migdałów

1 ząbek czosnku (opcjonalnie)

1 i 1/2 łyżeczki soli

1/2 szklanki oleju

5-6 łyżek soku z cytryny

1 łyżeczka octu jabłkowego

 

Sposób wykonania

Migdały moczymy w wodzie przez 24 godziny. Po tym czasie wodę odlewamy, a migdały sparzamy wrzątkiem.  Po  10 minutach obieramy je ze skórki i blendujemy.

Po wstępnym zmiksowaniu dodajemy resztę składników i dalej blendujemy, co jakiś czas zatrzymując urządzenie, aby zdjąć masę ze ścianek. Gdy masa jest dokładnie utarta, daje się łatwo zrobić  z niej kulę lub uformować walec.  Aby sobie w tym pomóc, można ręce skropić olejem.

Blaszkę wyściełamy papierem do pieczenia i układamy na nim fetę. Można posypać ją ziołami i przyprawami. Moją posypałam suszonym tymiankiem.

Serek zapiekamy w piekarniku w temperaturze 200 stopni przez 30-40 minut.

Feta łatwo się kroi i idealnie nadaje się na kanapki. Można ją też pokruszyć do sałatek albo innych dań, do których dodalibyście fetę.

Jeśli upieczemy fetę w temperaturze 125 stopni, to wyjdzie nam feta miękka, idealna do smarowania lub jako twarożek, na przykład z jogurtem i szczypiorkiem.

Powodzenia i smacznego;)

Pomysł na przepis zaczerpnięty z bloga Zdrowie na talerzu.

 

 

 

 

 

Chleb gryczany na zakwasie żytnim

Witam. Dzisiaj chlebów ciąg dalszy. Miałam zrobić inny wpis, ale mój mąż upiekł tak smaczny chleb, że muszę się tym z Wami podzielić. Znalazłam kiedyś ten przepis na kanale Atelier Smaku, zmodyfikowałam trochę według własnych potrzeb i teraz go Wam prezentuję.

Składniki

20 dag ziemniaków ugotowanych w mundurkach

250 ml zakwasu żytniego

1 łyżeczka cukru

200-250 ml wody

30 dag mąki gryczanej

20 dag mąki ziemniaczanej

1 czubata łyżeczka soli

2 łyżki oleju

Sposób przygotowania

Ziemniaki ugotować w mundurkach i ostudzić. Zalać ciepłą wodą i zmiksować na jednolitą masę. Dodać zakwas, cukier i jeszcze raz zmiksować. W osobnej misce wymieszać dokładnie wszystkie suche składniki. Do miksera założyć mieszadło do ciasta drożdżowego, wlać zmiksowane ziemniaki z zakwasem, miksować około minutę, dolać olej i miksować kilka minut, aby napowietrzyć ciasto. W razie potrzeby można dolać trochę więcej wody, aby uzyskać konsystencję gęstego ciasta na racuchy. Całość przełożyć do foremki wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką bądź deską i zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Latem trwa to około 4 godzin, zimą nawet do 8. Gdy wyrośnie, spryskać chleb letnią wodą i wstawić do piekarnika nagrzanego do 240 stopni i piec 20 minut , po czym zmniejszyć temperaturę do 200 stopni i piec 30-40 minut. Upieczony chleb wyjąć z foremki, ostudzić, zawinąć w lnianą ściereczkę i przechowywać w chlebaku. Smacznego 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Chleb żytni na zakwasie

Dzisiaj chciałabym się podzielić przepisem na najprostszy (według mnie) chleb żytni na zakwasie.

Jest bardzo smaczny i można go dowolnie modyfikować, dodając różne ziarna, suszone pomidory, granulowaną cebulę, czosnek, zioła, kminek, czarnuszkę itd.

Do upieczenia chleba potrzebujemy aktywnego zakwasu, o którym napiszę  następnym razem. Dzisiaj skupię się na chlebie.

Do upieczenia chleba potrzebuję:

250g zakwasu żytniego

500g mąki żytniej chlebowej

400 ml wody

1 łyżkę soli

około 1 łyżkę dodatków (ziaren, ziół…)

 

Wszystkie składniki mieszam w misce kilka minut. Powinny sie dobrze połączyć. Masa ma być gęsta, ale na tyle rzadka, aby wszystko można było dokładnie wymieszać. Gdyby była zbyt gęsta i mięlibyśmy problem z wymieszaniem, dodajemy odrobinę wody, a  zbyt rzadka, dosypujemy łyżkę lub dwie mąki. Przekładam ciasto do foremki wyłożonej  papierem do pieczenia. Powinno wypełnić troszkę więcej, niż połowę jej objętości. Wygładzam wierzch ciasta mokrą łyżką,  spryskuję chleb po wierzchu wodą i odstawiam w ciepłe miejsce. U mnie chleb zazwyczaj ląduje w piekarniku z włączoną lampeczką. Daje ona wystarczająco ciepła do wyrastania ciasta.  Teraz trzeba poczekać, aż ciasto wyrośnie. Najczęściej pomiędzy 3 do 8 godzin. Dlatego najlepiej jest zaplanować sobie wcześniej czas na pieczenie. U mnie najczęściej wygląda to tak, że wyrabiam ciasto wieczorem, wkładam do foremki, wstawiam do piekarnika z włączoną lampeczką i zostawiam na noc, a rano piekę. Lub odwrotnie: rano przygotowuję, a  po południu lub wieczorem piekę. Kiedy widzę ,że chleb wyraźnie podrósł do wysokości foremki, wyjmuję go, a piekarnik nagrzewam do 230 stopni.  Przed włożeniem do nagrzanego piekarnika delikatnie nacinam chleb ostrym nożem.  W tej temperaturze piekę go 10 minut, po czy zmniejszam temperaturę do 210 stopni i piekę jeszcze około 50 minut. Wyciągam chleb z piekarnika, wyjmuję z foremki i kładę na kratce, aby odparował. Aby sprawdzić, czy chleb dobrze się upiekł, kładę go do góry dnem i stukam palcem. Gdy usłyszę głuchy dźwięk, oznacza to ,że chlebek dobrze się upiekł w środku. Jeśli nie, dopiekam go jeszcze około 10 minut bez foremki. Teraz pozostaje już tylko poczekać, aż chlebek dobrze ostygnie. Smacznego:)

Przepis pochodzi z bloga Kierunek zdrowie i z małymi modyfikacjami trafił do mojego Notatnika Kulinarnego , gdzie wpisał się już chyba na stałe.