Chlebek bananowy

Witam. Podam dziś przepis na mój ulubiony chlebek. Może występować zarówno  jako śniadanie na słodko, jak i słodki dodatek do kawy czy herbaty. W obu przypadkach jest pyszny. Kilka zdrowych składników, szybka akcja i chlebek gotowy do jedzenia. Zapraszam po przepis:)

chlebek bananowy

Składniki:   /keksówka około 24 cm/

3 mocno dojrzałe, duże banany
2 i 1/2szklanki  płatków owsianych (drobno zmielonych) lub mąki owsianej
1/4 – 1/2 szklanki cukru trzcinowego, kokosowego lub ksylitolu /czym bardziej dojrzałe banany, tym mniej cukru potrzeba/
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody oczyszczonej
4 łyżki neutralnego w smaku oleju roślinnego (u mnie kokosowy)
2 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka imbiru, pół łyżeczki gałki muszkatołowej
pół łyżeczki ekstraktu waniliowego
szczypta soli
dodatki (opcjonalnie) np. orzechy, gorzka czekolada, chipsy kokosowe

Sposób przygotowania :

Rozgnieć banany na gładką masę, a następnie dodaj olej.

Do osobnej miski wsyp wszystkie suche składniki: zmielone płatki owsiane, cukier, proszek do pieczenia, sodę oraz przyprawy. Całość wymieszaj, a następnie przesyp do bananów i dokładnie połącz obie masy.

Gotową masę na chlebek odstaw na kilka minut, aby płatki pochłonęły część wilgoci i napęczniały.

W tym czasie nagrzej piekarnik do 200°C.

Keksówkę wyłóż papierem do pieczenia. Wlej masę na chlebek. Połóż na wierzch ulubione dodatki (opcjonalnie).

Chlebek  piecz przez około 25 minut /środek powinien być nadal lekko wilgotny, inaczej gotowy wypiek będzie suchy i może się rozpadać/

Po ostygnięciu chlebek można zajadać / na przykład posmarowany masłem, miodem, powidłami, masłem orzechowym lub tak, jak ja lubię najbardziej, sam z filiżanką dobrej kawy.

chlebek bananowy

Smacznego:)

Przepis pochodzi z bloga Er Vegan

Chleb gryczano – owsiany na zakwasie żytnim (bułki, cebulaki)

Cześć. Dzisiaj podam Wam przepis na pyszny chleb, który robię już od wielu miesięcy. Jest to bardzo bazowy przepis, ponieważ  mąki i ich proporcje można zmieniać w zależności od tego, co w danej chwili mamy w spiżarni. Chlebek ten robiłam już z mieszanek mąki jaglanej i gryczanej, gryczanej i owsianej, samej jaglanej, samej gryczanej, żytnio – owsianej, żytnio – gryczanej, no i oczywiście klasyk – z samej mąki żytniej. Wszystkie smakują wyśmienicie, a zapach unoszący się w domu podczas pieczenia, bezcenny. Nie przedłużam więc. Zaczynajmy.

chleb gryczano – owsiany na zakwasie żytnim

250g mąki żytniej razowej

250 ml wody

5-6 łyżek zakwasu żytniego

Wymieszaj drewnianą łyżką w szklanej misce (bardzo dokładnie, kilka minut). Powstanie gęsta pasta, z której odłóż 6 łyżek zakwasu na następny chleb.

Miskę i słoiczek z zakwasem na następny chleb* przykryj czysta ściereczką i zostaw na noc do wyrośnięcia (u mnie w piekarniku, przy zamkniętych drzwiczkach)

*niektórzy wstawiają zakwas od razu do lodówki, ale ja wolę, żeby trochę „popracował”, zanim go schowam

Następnego dnia dodaj :

150 g mąki gryczanej

150 g mąki owsianej

300 ml wody

1 łyżkę dobrej soli (himalajskiej, kamiennej)

Wymieszaj dokładnie łyżką.

Możesz dodać :

kminek, czarnuszkę, nasiona dyni, słonecznika, mak, sezam, zioła, orzechy, śliwki suszone / zależy, które z tych dodatków lubisz w chlebie, albo do czego dane pieczywo będzie dedykowane : czy będzie jedzone z miodem czy z wędliną na przykład /

Wymieszaj.

Przełóż do podłużnej foremki  (dl. 30 cm) wysmarowanej olejem kokosowym /ja często wysypuję ją jeszcze płatkami jaglanymi, owsianymi lub żytnimi/

Posyp z wierzchu czarnuszką lub kminkiem, jeśli lubisz.

Wstaw do piekarnika, gdzie chleb będzie rósł. U mnie zwykle około 3 godzin.

Po tym czasie włącz piekarnik na 200 stopni z funkcją grzania góra/dół i piecz chleb 55 – 60 minut.

Po upieczeniu chlebek wyjmij z foremki i zostaw do ostygnięcia na kratce.

Ten przepis jest tak uniwersalny, że piekę z niego nie tylko chlebek, ale również bułeczki:

bułeczki na zakwasie żytnim
bułeczki na zakwasie żytnim

cebularze, cebulaki, pizzerinki oraz pizzę:

cebulaki

 

Smacznego i udanych wypieków:)

 

 

 

Inspiracja na przepis pochodzi z książki B. Pawlikowskiej – Kasza jaglana.

 

 

Najprostszy chleb bezglutenowy

najprostszy chleb bezglutenowy
najprostszy chleb bezglutenowy

Dzisiaj chciałabym zapoznać Was z najprostszym przepisem na chleb bezglutenowy. Piekę go często, bo niewiele przy nim pracy, a chleb jest wyjątkowo smaczny.

Składniki

350 g kaszy gryczanej niepalonej

150 g płatków owsianych /dla osób uczulonych na gluten płatki powinny mieć certyfikat bezglutenowości/

woda

1 łyżka soli /najlepiej morskiej lub himalajskiej/

opcjonalnie ziarna, pestki, zioła

Sposób przygotowania

Kaszę i płatki wsypujemy do miski, zalewamy wodą na około 2 cm ponad ich powierzchnię, przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 24 godziny. Gdyby kasza i płatki wchłonęły całą wodę, to należy ją uzupełnić tak, aby mieszanka była cały czas zakryta.

Następnego dnia blendujemy mieszankę na gładką masę /przedtem odlewamy na sitku wodę, która nie została wchłonięta, ale nie co do kropli. Niewielka ilość wody jest ok/. Dodajemy sól i ewentualne przyprawy /w prezentowanej wersji łyżka pestek dyni i łyżeczka majeranku/.

Masę przekładamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i zostawiamy na kolejne 24 godziny. Po tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 210 stopni i pieczemy chleb około 60 minut. Po wyjęciu z piekarnika należy go wyjąć z blaszki, zdjąć papier i zostawić na kratce do ostygnięcia.

Gdy całkowicie wystygnie, można kroić.

Smacznego;)

Przepis pochodzi z kanału Kierunek zdrowie.

Chleb gryczany na zakwasie żytnim

Witam. Dzisiaj chlebów ciąg dalszy. Miałam zrobić inny wpis, ale mój mąż upiekł tak smaczny chleb, że muszę się tym z Wami podzielić. Znalazłam kiedyś ten przepis na kanale Atelier Smaku, zmodyfikowałam trochę według własnych potrzeb i teraz go Wam prezentuję.

Składniki

20 dag ziemniaków ugotowanych w mundurkach

250 ml zakwasu żytniego

1 łyżeczka cukru

200-250 ml wody

30 dag mąki gryczanej

20 dag mąki ziemniaczanej

1 czubata łyżeczka soli

2 łyżki oleju

Sposób przygotowania

Ziemniaki ugotować w mundurkach i ostudzić. Zalać ciepłą wodą i zmiksować na jednolitą masę. Dodać zakwas, cukier i jeszcze raz zmiksować. W osobnej misce wymieszać dokładnie wszystkie suche składniki. Do miksera założyć mieszadło do ciasta drożdżowego, wlać zmiksowane ziemniaki z zakwasem, miksować około minutę, dolać olej i miksować kilka minut, aby napowietrzyć ciasto. W razie potrzeby można dolać trochę więcej wody, aby uzyskać konsystencję gęstego ciasta na racuchy. Całość przełożyć do foremki wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką bądź deską i zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Latem trwa to około 4 godzin, zimą nawet do 8. Gdy wyrośnie, spryskać chleb letnią wodą i wstawić do piekarnika nagrzanego do 240 stopni i piec 20 minut , po czym zmniejszyć temperaturę do 200 stopni i piec 30-40 minut. Upieczony chleb wyjąć z foremki, ostudzić, zawinąć w lnianą ściereczkę i przechowywać w chlebaku. Smacznego 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zakwas żytni

 

Składniki

woda ( lekko ciepła )

mąka żytnia razowa (najlepiej typ 2000)

Aby wyhodować aktywny zakwas żytni, potrzebuję 5 dni.

Pierwszego dnia wieczorem  daję 5 łyżek wody i 5 łyżek mąki do czystego, wyparzonego litrowego słoika. Mieszam dokładnie , przykrywam ręcznikiem papierowym i zakładam gumkę, aby ręcznik nie zsuwał się. Słoik odstawiam w ciepłe miejsce. U mnie jest to szafka nad lodówką. Drugiego dnia, mniej więcej o tej samej porze, dokarmiam zakwas w ten sam sposób. Zakwas może zacząć lekko kwaskowato pachnieć i mogą się już pojawić bąbelki. Trzeci, czwarty i piąty dzień postępuję z zakwasem tak samo. Gdyby zakwasu zrobiło nam się za dużo w słoiku, to czwartego i piątego dnia możemy dodać mąki i wody troszkę mniej, na przykład po 2 lub 3 łyżki. Zakwas powinien mieć konsystencję gęstej śmietany. Gdyby był zbyt rzadki, dodaję więcej mąki, a zbyt gęsty, więcej wody. Na szósty dzień rano zakwas jest aktywny i można zacząć piec chleb.  I to tyle, jeśli chodzi o wyhodowanie aktywnego zakwasu.

Jak pisałam w poprzednim wpisie (dotyczy :  Chleb żytni na zakwasie żytnim – wpis z 2017 roku )do upieczenia chleba potrzebowałam 250g zakwasu. Reszta nie zużytego zakwasu służy jako zaczątek  zakwasu na kolejny chleb. Można zakwas zostawić tak , jak poprzednio, w ciepłym miejscu i dokarmiać, na przykład po 2 łyżki wody i mąki tak, aby w efekcie uzyskać nie mniej, niż 250 g zakwasu na kolejny wypiek+ jakieś 50g na zaczątek zakwasu na następny chleb.  Ale to w przypadku, jeśli chleb pieczemy systematycznie, na przykład raz na tydzień. Jeśli nie, to zakwas chowam do lodówki i raz na tydzień dokarmiam łyżką wody i mąki, mieszam i chowam z powrotem. Taki zakwas z lodówki , jeśli chcemy, aby z powrotem był aktywny, należy wyjąć i zostawić na jakieś 2 godziny  w ciepłym miejscu, następnie dokarmić kilkoma łyżkami wody i mąki.  Po kolejnych trzech godzinach w cieple (na przykład w piekarniku z włączoną lampeczką) powinien zacząć pracować(bąbelki) i można przejść do pieczenia chleba.

Powodzenia:)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Chleb żytni na zakwasie

Dzisiaj chciałabym się podzielić przepisem na najprostszy (według mnie) chleb żytni na zakwasie.

Jest bardzo smaczny i można go dowolnie modyfikować, dodając różne ziarna, suszone pomidory, granulowaną cebulę, czosnek, zioła, kminek, czarnuszkę itd.

Do upieczenia chleba potrzebujemy aktywnego zakwasu, o którym napiszę  następnym razem. Dzisiaj skupię się na chlebie.

Do upieczenia chleba potrzebuję:

250g zakwasu żytniego

500g mąki żytniej chlebowej

400 ml wody

1 łyżkę soli

około 1 łyżkę dodatków (ziaren, ziół…)

 

Wszystkie składniki mieszam w misce kilka minut. Powinny sie dobrze połączyć. Masa ma być gęsta, ale na tyle rzadka, aby wszystko można było dokładnie wymieszać. Gdyby była zbyt gęsta i mięlibyśmy problem z wymieszaniem, dodajemy odrobinę wody, a  zbyt rzadka, dosypujemy łyżkę lub dwie mąki. Przekładam ciasto do foremki wyłożonej  papierem do pieczenia. Powinno wypełnić troszkę więcej, niż połowę jej objętości. Wygładzam wierzch ciasta mokrą łyżką,  spryskuję chleb po wierzchu wodą i odstawiam w ciepłe miejsce. U mnie chleb zazwyczaj ląduje w piekarniku z włączoną lampeczką. Daje ona wystarczająco ciepła do wyrastania ciasta.  Teraz trzeba poczekać, aż ciasto wyrośnie. Najczęściej pomiędzy 3 do 8 godzin. Dlatego najlepiej jest zaplanować sobie wcześniej czas na pieczenie. U mnie najczęściej wygląda to tak, że wyrabiam ciasto wieczorem, wkładam do foremki, wstawiam do piekarnika z włączoną lampeczką i zostawiam na noc, a rano piekę. Lub odwrotnie: rano przygotowuję, a  po południu lub wieczorem piekę. Kiedy widzę ,że chleb wyraźnie podrósł do wysokości foremki, wyjmuję go, a piekarnik nagrzewam do 230 stopni.  Przed włożeniem do nagrzanego piekarnika delikatnie nacinam chleb ostrym nożem.  W tej temperaturze piekę go 10 minut, po czy zmniejszam temperaturę do 210 stopni i piekę jeszcze około 50 minut. Wyciągam chleb z piekarnika, wyjmuję z foremki i kładę na kratce, aby odparował. Aby sprawdzić, czy chleb dobrze się upiekł, kładę go do góry dnem i stukam palcem. Gdy usłyszę głuchy dźwięk, oznacza to ,że chlebek dobrze się upiekł w środku. Jeśli nie, dopiekam go jeszcze około 10 minut bez foremki. Teraz pozostaje już tylko poczekać, aż chlebek dobrze ostygnie. Smacznego:)

Przepis pochodzi z bloga Kierunek zdrowie i z małymi modyfikacjami trafił do mojego Notatnika Kulinarnego , gdzie wpisał się już chyba na stałe.